♪ I was trapped under concrete built from my memory of all the daydreams ☁️


♫ Foxes in Fiction - Ontario Gothic  

Chyba pierwszy raz od bardzo dawno, z taką niecierpliwością czekałam, żeby siąść przed laptopem i zacząć pisać posta. Mam nadzieję, że moja dawna duszyczka do mnie powróciła i za każdym razem będę tak bardzo się ekscytować, żeby coś tutaj napisać... 
Te zdjęcia są dla mnie bardzo ważne. Zrobił je dla mnie mój bliski znajomy Mati. Mati jest bardzo utalentowany i od momentu, kiedy go poznałam, zawsze marzyłam, żeby z nim współpracować. Byłam taka ciekawa jak mnie widzi, w jaki sposób uchwyci mnie na fotkach... Mimo bliskich kontaktów, zawsze wstydziłam się poprosić go o sesję zdjęciową. Nie wiem dlaczego, bo to bardzo spokojny, wyrozumiały i kochany chłopak. W końcu jakoś zebrałam się w sobie i voila! 
Niestety, byłam myślami gdzie indziej. W ten dzień obchodziłam drugą rocznicę śmierci mojej przyjaciółki. Po prostu nie byłam w stanie skupić się na tym, co jest tu i teraz. W związku z tym, że był to jedyny póki co termin, kiedy mogliśmy się spotkać - zaryzykowałam i jestem bardzo zadowolona. Zuza też była fotografem i wiem, że gdybym tego  nie zrobiła, walnęłaby mnie piorunem z nieba.

Zdjęcia wykonał M.T.I


I was waiting for writing this post so impatiently. It's a first time since a while, I guess. I hope my old-self is back and I will get that happy feeling every next time...
Those photos are very important for me. My friend Mati took them. Mati is very talented photographer. I dreamed to work with him since I met him. I was so curious what way he sees me and what way he would take photos of me... We both are close but eventhough I was afraid to ask him for photoshoot. I don't know why, because he is very quiet and lovely boy. Anyway, I asked him for finally and voila!
Unfortunately, my mind was somewhere else because that day was a two years anniversary of my best friend's death. I wasn't able to focus on things that were now and there. That day was only one day that Mati was able to meet with me so I decided to risk. Well, it went so good and I'm all happy about that. Zuza was also a photographer and I know she would be angry if I didn't took that opportunity and she woud throw a thunderbolt on me.

Photos are taken by M.T.I

♥ Mia Mandela - interview ♥


Wielu z Was pyta mnie, kto zrobił mi nowy, cudowny header na blog. Jest to Agata Rek, inaczej Mia Mandela, genialna ilustratorka. Postanowiłam przybliżyć Wam jej osobę przeprowadając z nią wywiad.

Agata Rek z wykształcenia jest architektem, ale na co dzień prowadzi swoją firmę One Imagination, gdzie zajmuje się fotografią oraz ilustracją mody. Mia Mandela, bo taki jest jej pseudonim artystyczny, podróżuje i tworzy na całym świecie. Obecnie zatrzymała się na Florydzie. Przedstawiciele miasta Miami zaprosili ją na zbiorową wystawę najlepszych artystów miasta 2014 roku.
To nie jedyna wystawa, w której wzięła udział. Na swoim koncie ma bowiem wiele nagród oraz indywidualnych wystaw w Polsce, Niemczech i Stanach Zjednoczonych, a jej fani są rozsiani po całym świecie. Natomiast jej prace zostały docenione między innymi przez Barbarę Hulanicki, Anję Rubik, Tavi Gevinson, Tasya Van Ree czy Iana Schragera (założyciel studia 54 na Manhattanie). Współpracowała z wieloma projektantami, markami, magazynami i wydawnictwami, między innymi: Macy's, Ted Baker London, Wedding Magazine, Beyond Luxury London, Vaute Couture New York, wykonała ilustracje do książki ,,Radzka Radzi" oraz współpracowała z Barbarą Hulanicki, z którą się zaprzyjaźniła.
Mia Mandela to niesamowita i magiczna osoba. O swoich pracach mówi, że jej pragnieniem jest, aby stworzyć coś intrygującego i niezapomnianego dla widza. ,,Ktoś kiedyś uświadomił mi, że moje prace posiadają swoisty archetyp kobiet i mężczyzn, w których widać nostalgię, siłę i tajemniczość", dodaje Agata Rek.


♥ If you float you burn;

Denim tu, denim tam, denim siam. Właśnie tak ostatnio się noszę. Stało się. Przez ostatni czas zrezygnowałam ze spódniczek na rzecz spodni. Jak do tego doszło? Sama nie wiem... 
To samo z denimem, W ostatnich latach szczególnie za nim nie przepadałam, a tu proszę- zmiana. Właśnie zdałam sobie sprawę, co robią ze mną trendy. Oplatają sobie mnie w okół palca... Poddaję się nim, ale czuję, że używam ich na swój własny sposób.
Dlaczego zrezygnowałam z codziennego noszenia spódniczek?
Jak noszę denim?
Denim here, denim there. This is how I look like lately. It happened. I gave up on wearing skirts and started wearing pants these days. How did this happen? I don't know...
Denim same. I wasn't a big fan of denim my entire life. It changed now. I like this and well, I just realized what fashion trends do to me. Fashion trends subordinate me... I'm in thrall to fashion trends, but I feel like I do it in my own way.
Why did I give up on wearing skirts?

♥ Premierowy pokaz limitowanej kolekcji Łukasza Jemioła na otwarciu plaży Hotelu Haffner w Sopocie. || polish only.


W piątkowy wieczór miałam przyjemność uczestniczyć w prestiżowym otwarciu Plaży Hotelu Haffner w Sopocie. Oczywiście z całego wydarzenia zrobiłam relację na portal Sophisti. Niewątpliwie największą atrakcją wieczoru był pokaz najnowszej kolekcji Łukasza Jemioła ,,Holidays". 

; Opener 2016 || polish only.



Kochane unicorny, na początku chciałabym zapytać co u was. U mnie bardzo dużo się dzieje i czasami nie potrafię nadążyć za życiem. Biegnę za nim próbując je złapać, ale nie zawsze się udaje. Mało tego, po drodze stoją jakieś dziwne przeszkody, które bardzo ciężko przeskoczyć i wszystko odkładam na bok, tj. bloga. To okropne, że są sytuacje, przez które dla własnego dobra jesteśmy zmuszeni zrezygnować z rzeczy, które kochamy. Mimo, że bardzo bym chciała, nie mogę tutaj tego napisać, póki co nie. Po długim czasie wracam do was z wielką nadzieją, że już nic się nie wydarzy i zagoszczę tu na znacznie dłużej... 
Dzisiaj chciałabym opisać wydarzenie, które było bardzo ważne dla mojego serduszka. Jest to Open'er, na którym jakimś cudem miałam okazję być i to nie jako gość, a jako media. Był to dla mnie wielki zaszczyt. Chodziłam, oglądałam, poznawałam nowych, cudownych ludzi, a przede wszystkim słuchałam muzyki. To niesamowite uczucie łączyć tak ogromną przyjemność z pracą... Nie marudzę już i przechodzę do relacji, którą napisałam dla portalu Sophisti. Enjoy! 

PS; dodaję zdjęcia, które robiłam sama analogiem, pewnie te z informacji prasowych znacie już na pamięć :) 


; Seazone Music & Conference & Jóga koncert. || polish only.


SeaZone Music & Conference to największe w Polsce spotkanie osób związanych z branżą muzyczną z naszego kraju jak i zza granicy. Uczestnicy mogą wziąć udział między innymi w konferencjach, panelach dyskusyjnych czy koncertach. Przez dwa dni ponad 100 prelegentów dzieli się swoimi doświadczeniami oraz wiedzą. Nadmorski klimat idealnie sprzyja wieczornym koncertom i występom DJów.


♥ I’m not alive, I’m not alive enough • ☁️



Szczerze mówiąc, robiąc te zdjęcia byłam bardzo ciekawa ich efektu. Nie byłam do końca przekonana, czy jest wstawię czy nie. Mimo wszystko, a raczej mimo wiatru i wieczornej pory, stwierdziłam iż mają w sobie `to coś`.
Tą stylizację wymyśliłam jak szłam na przemowę Ani Czai jakiś miesiąc temu. O Ani chciałabym jeszcze napisać tutaj ze względu na to, że dwie z jej prac, odzwierciedlają to, co mam w głowie, ale o tym nie długo. Wracając do mojej stylizacji, tamtego dnia było ciepło, a zależało mi żeby wyglądać elegancko, ale zarazem swojo; czyli francuski misz-masz. Właśnie dlatego założyłam dawno nienoszony przeze mnie t-shirt Karla Lagerfelda i uwielbianą przeze mnie kamizelkę mojej mamy, która jest so french! 
I was very curious about how those photos will turn out, to be honest. I wasn't positive about those photos, and I wasn't sure about posting them. Anyway, I added them despite everything; the wind, the evening time. I just realised those have something I like about them.
I created this outfit when I went to Ania Czaja's speech about month ago. I would love to write about Ania a little bit more here, because some of her works reflect exactly what I have in my mind, but promise, I will write about it very soon. Back to the outfit topic. That day was very hot and I wanted to look both; elegant and still be me what means french mixture. This is why I wear a Karl Lagerfeld t-shirt I haven't worn for a while and my mom's vest that I'm in love with. It's so french!


Ocean 5 Robert Kupisz 2017 // polish only.


Mimo, że minął prawie tydzień, ja wciąż nie mogę uwierzyć, że byłam częścią pokazu Roberta Kupisza, że siedziałam w pierwszym rzędzie, że mogłam podziwiać modeli i modelki chodzące po wybiegu niczym płynące syreny, że mogłam usłyszeć Natu Przybysz na żywo i być, po prostu tam być.