♥ Who is Hedi Slimane's muse?


Pierwszego kwietnia dyrektor generalny koncernu Kering oficjalnie potwierdził, że po siedmiu sezonach Hedi Slimane opuszcza francuski dom mody Saint Laurent Paris. Niestety, nie był to mało śmieszny żart na prima aprilis, lecz pokłosie braku porozumienia Slimane’a z zarządem francuskiego holdingu, stąd taka a nie inna decyzja projektantka.
Każdy pokaz Saint Laurent pod pieczą Hedi Slimane’a był wyjątkowy. Czuło się klimat rock'n'rolla. W tle słychać było głośną muzykę, bardzo często graną na żywo przez zespoły, które inspirowały projektanta. Każda modelka idąca przez wybieg pełen kolorowych świateł, miała swój nieprzeciętny, zadziorny charakter. Mimo że każda była inna, to łączyło je jedno - były muzami mistrza. Podejrzewam, że czasami goście nie do końca orientowali się, czy mają zaszczyt być na pokazie francuskiego domu mody, czy na szalonym koncercie rockowym.
Slimane zawsze dbał o to, by dziewczyny pasowały zarówno do wizerunku marki jak i jego wizji. Dwie główne wyróżniające je cechy to nieprzeciętna chudość oraz uroda, obok której nie da się przejść obojętnie. Każda z nich jest nie tylko piękna, ale posiada także silną osobowość. Jednak nie zawsze były to profesjonalne modelki. Niektóre dziewczyny Slimane zwerbował wprost z desek koncertowych wszelakich zespołów muzycznych. W rzeczywistości Slimane stworzył własną armię modelek, która towarzyszyła mu przy niemal każdym show, dlatego chciałabym przedstawić kilka jego muz.
On the 1st of April the CEO of Kering consortium officialy confirmed that after seven seasons Hedi Slimane was leaving the French fashion house Saint Laurent Paris. Unfortunately it wasn't an April Fools joke but the aftermath of the lack of understanding between Slimane and the management of the French holding, which resulted in such a decision from the designer.
Every Saint Laurent's fashion show prepared by Hedi Slimane was special. You were able to feel the rock'n'roll vibe. Loud music was played in the background, very often  live by bands that inspired the designer. Each model that was walking on the runway full of colourful lights, had her own exceptional, cheeky character. Although each one was different, they had one thing in common – they were the master's muses. I assume sometimes the guests were not exactly sure if they had the privilege to attend a French fashion house's show or a crazy rock concert. 
Slimane was always careful about the models matching both the brand's image and his own vision. Two main features that made the models stand out were their exceptional thinness and beauty that was impossible not to be noticed. Each one is not only beautiful but also has a strong personality. However, these models were not always professional ones. Some Slimane's girls were taken straight out of concert scenes of various music bands. In reality Slimane created his very own army od models that accompanied him in almost every show, and that is why I'd like to present some of his muses. 


♥ je tremble d'avoir ☁️ .



Dzisiaj po francusku. Po raz ęty raz z kolei wracam do was z czernią, która tak jak minimalizm jest trres francois. Ostatnio w tym kolorze czuję się najlepiej, co jest równoznaczne z tym, że noszę go bardzo często. Tym razem postawiłam na zwykłą, czarną bluzkę z wycięciami na ramionach, czarne porwane jeansy, beret i buty w stylu lat 60-tych.
Kiedy ostatnio byłam w butiku She/s A Riot, powitała mnie uśmiechnięta Ewelina, ubrana właśnie cała na czarno, a na głowie miała beret z woalką. Wyglądała tak uroczo i francusko, kiedy biegła do nas z makaronikami o smaku lawendy. Pamiętam tą chwilę jak dziś. Uwielbiam Ewelinę i jej look tak bardzo mi się spodobał, że postanowiłam się nią trochę zainspirować. To, co zapamiętałam, przerobiłam na coś swojego i wyszło to, co wyszło.
I'm very french today. It's another time I'm wearing black that is minimalistic and tres francois. Well, I feel very well wearing black lately so I wear it very often. I decided to wear an usual, black ribbed open-shoulder top, black ribbed jeans, black beret and 60's style boots.
When I visited She/s A Riot store last time, there was Ewelina, the owner, welcoming me with a huge smile, wearing total black look and black beret with a veil. She looked so lovely and french when she run to us carrying few lavender macarons. I just remember that moment so well. I love Ewelina and I fell in love with her look so much so I decided to inspire myself and re-make it on my way. Well, it turns out just like this.


♥ you can lie o the whole world; but you can never lie to your own soul ☁️



Cóż, dzisiejsza stylizacja jest dla mnie bardzo osobista, bowiem ta sukienka od Kas Kryst była moim cichym marzeniem i wiecie co jest najpiękniejsze? Że mogę ją teraz nosić kiedy i gdzie tylko zapragnę, bo jest moja. Bardzo, bardzo się cieszę, bo już dawno nie miałam takiej rzeczy w swojej garderobie, która tak bardzo przypadłaby mi do gustu. Jest czarna, a właśnie to dzięki Kas Kryst zaczęłam na nowo postrzegać i kochać czerń, jest dziewczęca z delikatną nutką rock'n'rolla. Idealna! Na początku chciałam przedstawić ją trochę w stylu Saint Laurent~ srebrna korona, ciężkie buty, ale ostatecznie zapomniałam, że korona jest w torbie i wyszło w moim stylu czyli `free your soul`. Ogólnie tworząc tą sesję, cała czas miałam w głowie piosenkę zespołu Jaaa! - Remik.
O Kas Kryst napiszę przy okazji kolejnego posta, w którym będę miała na sobie coś jeszcze z jej kolekcji, ale o tym już niedługo. 
Nie mniej jednak chciałabym dzisiaj poruszyć kolejny dość problematyczny, chyba dziewczyński temat, który również ostatnio przerabiałam z przyjaciółką. Pamiętajcie, że ci, którzy nie mają konta na blogspocie, mogą zostawiać komentarze anonimowo - wasza opinia jest dla mnie bardzo ważna. 
Well, my today's outfit is very personal for me, because I've dreamed about this Kas Kryst dress for a while and you know what's the most beutiful thing about this? This dress is mine and I can wear it anywhere and anytime I want. I'm truly happy because I haven't had that kind of thing in my wardrobe that I really enjoyed it. The dress is black and well, I've started loving black & see it new, another way just because Kas Kryst, It's her thing ;). The dress is perfect because it's both; girly and rock'n'roll, just like I love. Firstly, I wanted to shot it Saint Laurent style; wearing a crown and docks but I totally forgot about the crown during the shoot. This is why I wear it only on that one photo. Actually, the photosession turn out into my style. I mean something like `free your soul`. Actually, when we were shooting this I had a song in my mind that inspired me, Jaaa! - Remik.
I want to write about Kas Kryst more, to introduce her to you, but I'm doing it in another post, soon. 
Anyway, I would love to write about another, kind of girly problem that me and my bff have. Remember, that people who doesn't have a blogspot account are able to leave a comment as an anonymous - your opinion is very important for me.


♥ Tilda is reading #1 ~


Kochani, przygotowałam dzisiaj dla was recenzję trzech książek, które ostatnio przeczytałam. Zdaję sobie sprawę, że nie jestem najlepsza w recenzjowaniu książek, dlatego proszę bądźcie dla mnie łaskawi ;). Będę się starała to zrobić najlepiej jak potrafię i tak żebyście mniej więcej wiedzieli o czym są, czy są fajne, ale też w taki sposób żeby także zbyt dużo nie spoilować. Na dzisiaj przygotowałam trzy pozycje: `Cała prawda o francuzkach`, `Japonki nie tyją i się nie starzeją' oraz `Twój modowy notatnik`...

♥ I want so much that is not here and I do not know where to go ~ ☁️



Majówka, majówka i po majówce.
Szczerze mówiąc te kilka dni spędziłam wspaniale. To była taka odskocznia od wszystkiego. Dużo czasu przesiedziałam u chłopaków w Mikroklimacie, nareszcie poszłam na lemoniadę i spacer nad morze z Zuzą, byłam na wernisażu prac Anny Marii Czai i koncercie wyjątkowej Bovskiej. Zadedykowała mi piosenkę i to było magiczne! Było cudownie.. Uwielbiam mieszkanie mojej siostry Oli. Jest położone nad samym morzem i mam tam takie swoje miejsce, do którego chodzę chętnie żeby się odstresować, zapomnieć o smutkach... Mogę tam zamieszkać? ♥
Dostaję od was mnóstwo wiadomości, dlaczego już nie piszę co u mnie itp. Przez ostatnie pół roku, może nawet rok, bardzo dużo się zmieniło. Ja się zmieniłam. Nie jestem już taka otwarta jak kiedyś, chyba też nie jestem już taka dobra w przelewaniu uczuć `na papier`, nie potrafię też pisać o tym, co dzieje się w moim życiu. Robiąc to, czuję się idiotycznie. Wydaje mi się to takie bezbarwne, nudne i nijakie. Wszystko chowam głęboko w sobie. Nie wiem może potrzebuję czasu?

Holidays, holidays and it's just over.
I spent these few days excellent, to be honest. It was the perfect get away from normal life. I spent much time siting in my friends in their cafeteria, Mikroklimat. Finally, I met my instagram-friend Zuza and we drank lemonade and went to seaside, such good time! Then I was a part of Anna Maria Czaja exhibition and went to beloved Bovska gig. She dedicated me a song and it was such an amazing feeling! It was so lovely time... I love my sister's flat, it's just by seaside and there is a place where I always go when I feel sad so all sad thought go away, sometimes. Can I stay there forever? ♥
I've got like mln messages from you. You wrote me why I don't write what's up about me, etc. Well, so much has changed for about half or even a year. I've changed. I'm not so open as I used to and I guess I'm not that good to write about my feelings anymore. I can't write about my life anymore. When I write about it, I feel so like an idiot. I feel like it's so lack of colours, boring and neuter. I hide everything deep in myself. I don't know, maybe I need time... ?

♥ I don`t know who I am, I know who I am not. ♥


♫ Radiohead - Sail to the moon  

Dzisiaj nie będę pisać o stylizacji, w której jestem na zdjęciach, a o moich przemyśleniach, które od wczorajszej rozmowy z moją przyjaciółką chodzą mi po głowie niczym pracujące, małe mrówki. Muszę się z Wami nimi podzielić. Jestem bardzo, bardzo, bardzo ciekawa Waszych spostrzeżeń, przeżyć, itp. więc proszę, proszę, piszcie mi co myślicie, nawet jako anonimy, nawet jeśli nie macie kont na blogspocie ;) ! Także zaczynam!

Today, I'm not going to write about my outfit which you can see in the photos, but about my thoughts. They've been circulating in my head since yesterday's conversation with my friend like little ants. I have to share them with you. I'm very, very interested what will you think about what I'm about to write. Share your thoughts with me, even as anonymous users, even if you don't have a blogspot account, just write to me! ;)


♥ Across Poland with best fashion illustrations Fall 2015-2016 // + artistic questionare with Helen Bullock & Annabel Briens. ♥


W poprzedni weekend, w gdyńskim centrum handlowym Klif odbyło się bardzo interesujące spotkanie z dwoma światowej sławy ilustratorkami mody, Helen Bullock oraz Annabel Briens. Całej imprezie towarzyszyła trwająca od pewnego czasu wystawa ,,Across Poland with best fashion illustrations Fall 2015-2016". Wzięło w niej udział 48 artystów z całego świata, a na czarnych ścianach i korytarzach wisiało 115 prac, które można było kupić.

To wyjątkowe wydarzenie, bowiem w jednym miejscu można było zobaczyć prace tak wielu zdolnych artystów. Miałam okazję wziąć w nim udział i zadać ilustratorkom, zarówno Helen, jak i Annabel, pytania do kwestionariusza artystycznego, oraz wysłuchać ich ciekawych wykładów. Dziewczyny opowiadały między innymi o swoich pracach i o tym jak to wszystko wygląda ,,od kuchni”.

Zapraszam do przeczytania moich artystycznych kwestionariuszy 
z Helen Bullock i Annabel Briens na portalu Sophisti.

Last weekend was very interesting. There was a very interesting meeting with two popular fashion illustrators (Helen Bulluck and Annabel Briens) in shopping mall called Klif. There were also a special exhibition that actually has been lasted for a while. There were 48 fashion illustrators and 115 their artworks that took a part of ,,Across Poland with best fashion illustrations Fall 2015-2016" exhibition. People were also able to buy those art works what's pretty cool.

It was an unique event because you could see all those artworks of so many artists in one, the same place. I was happy one who could interviewed and listen to interesting things that Helen and Annabel said. They talked about her art works, how their job looks like and many, many more.
You guys, totally should my artistic questionare 

with Helen Bullock and Annabel Briens on Sophisti.

♥ sometimes walking down a street I feel like going to a movie or something. Just wandering the city is entertainment ♥




Ha! Jestem z siebie dumna, ponieważ drugi raz odważyłam się na sesję zdjęciowa z kimś innym niż Ola czy moja mama. Tak naprawdę mimo, że mieszkamy bardzo blisko siebie, z Agą próbowałyśmy zgadać się na zdjęcia od roku (wow!) i w końcu udało się. 

W zdjęciach Agi zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Uwielbiam jej pomysły, kolorystykę i `to coś` wyjątkowego co jest w jej zdjęciach. Na sesji czułam się z nią bardzo dobrze. Cały czas pytała mnie czy wszystko w porządku i co najważniejsze miała konkretną wizję zdjęć. W pewnych momentach łapałam się nawet na tym, że pokazujemy to samo miejsce, które miałoby robić za tło :). 
Po wszystkim poszłyśmy do mojego ukochanego Mikroklimatu na kawę i zaczęłyśmy rozmawiać. Aga okazała się wspaniałą osobą, z którą mam wiele wspólnego. Szczerze mówiąc buzie nam się nie zamykały :). 
Osobiście oglądając zdjęcia mam wrażenie jakby Aga zamknęła mnie w świecie Wesa Andersona! ♥


Ha! I'm so proud of myself, because it was second time when I decided let someone else than my sis or mom photographed my self. Although we live very close to each other, me and Aga tried to meet up for some photoshoot for about a year (wow!) and finally, we made it.
I fell in love with Aga's photos from first sight. I love her ideas, colours she use and there is something special about her photos. I felt very good and comfortable during the shooting. She kept asking me if every thing is alright all the time and she had some visions of the shootings what is very important. There were moments that we both found same place to be a background and it was pretty cool :) Aga is really lovely person that I have so much in common with. Honestly, we weren't able to stop talking :).
Personally, I look at those photos and I feel like Aga closed me in Wes Anderson world! ♥