Thursday, April 24, 2014

♥ my spring life as Katie ♥



I've fallen very hard,
You could change my life,
I've fallen very hard,
I could feel myself with you.







Follow on Bloglovin


Tuesday, April 22, 2014

♥ Like a thousand stars ♥


Moja dzisiejsza stylizacja jest w pełni aktualna, bo miałam ją na sobie wczoraj, kiedy wyszłam z rodzicami na spacer do lasu. Wciąż jestem w szczerym szoku, że tak szybko, praktycznie z dnia na dzień zrobiło się tak cieplutko. Fajnie, cudownie! Wszystko kwita, rozkwita ♥ ! Ale nie o pogodzie. Nie dawno dostałam paczkę z wspaniałego sklepu Free People, o którym pisałam tutaj już nie raz przy okazji moich wcześniejszych współpracy z nimi. Jest to sklep, który powstał w 1970 roku w Pensylwanii dla ludzi, którzy swoją wolność przenoszą na ubrania. Jest to dość specyficzna, piękna estetyka. W mojej paczce znalazłam dwie cudowne rzeczy oraz piękny list - uwielbiam listy. Jedną z rzeczy, które dostałam jest właśnie ta czerwona bluzka. Nie jestem fanką sportowego stylu, z którym od razu mi się skojarzyła. Głowiłam się jak ją ubrać by wyszło na moje. Bym mimo wszystko mogła wyrazić siebie. W związku z tym, że jest ona duża, oversizowa, zwiewna i wykonana ze wspaniałego materiału, od razu pomyślałam o delikatnej spódnicy w róże. Na początku obawiałam się, że podobne, a w rezultacie inne kolory będą się gryzły. Kiedy spojrzałam w lustro pękłam z zachwytu. Okazało się, że bluzka wcale nie jest sportowa i idealnie mnie odzwierciedla. Jako biżuterię wybrałam kilka delikatnych, leśno - morskich bransoletek i ogromny, niebieski pierścionek wykonany ze sklejki. Wielką rolę odgrywa też plecak wilk zaprojektowany przez Goes To M. Jest idealny na takie leśne wyprawy. Oczywiście nie obyło się bez ciężkich butów....My today's outfit is fully current one. I wore these clothes yesterday when I was with my parents on a walk in the woods. I'm still shocked how fast the weather changed into warm and sunny one. It was like from day to day got so warm. It's awesome. Every thing blooms ♥ ! I got a parcel from Free People couple days ago. I guess, I've mentioned this store many times before, cus it's not my first time when I cooperate with them. First Free People store has opened in 1970' in Pennsylvania. It has made for free people who shows their free spiring also in clothes. It's very specific but also beautiful style. I found two lovely gifts in my parcel & also beautiful letter- oh, how much I love letters. One of the things I got is this burgundy top I wear on the photos. I'm not fan of sport-style. It was my first thought when I saw this top first time. I tried to figure something out, how to match it with other clothes to express myself. The top is oversize, whimsical & made of amazing fabric so first of all I thought about wearing little roses printed skirt. Then I was a little bit afraid that these both colours (similar ones) may not match to each other. Although I looked into the mirror and I was delighted. The top doesn't look like sport one, but perfectly express me. I also wore some jewelry. I chose forest - seaside style bracalets and huge blue ring. My wolf - back pack is also very important in the whole look. It's designed by Goes To M and it's perfect for trips across the woods. Of course, I had to wear heavy boots....
Co u Was kochani? Jak święta? Strasznie szybko minęły. Nim się obudziłam to już szłam spać. Śniadanie Wielkanocne nie było Śniadaniem Wielkanocnym, a lany poniedziałek nie był lanym poniedziałkiem. Mimo wszystko cieszę się, bo te trzy dni były odczuwalne jak by cały czas była niedziela. Jedno wielkie lenistwo i to na dodatek uzasadnione. Byłam na plaży, byłam w lesie i świetnie się bawiłam. Te święta były też pod znakiem Nicolasa Cage. Co nie przełączałam kanałów w TV to jakiś film z nim, he he. Dziś wszyscy się porozjeżdżali po swoich domach i zostałam tylko ja, mama i Marcel. Wiem, że zabrzmi to brutalnie, ale nareszcie ♥ ! Starałam się dziś w końcu uczyć angielskiego i francuskiego, bo mam takie zaległości, że mnie to przeraża. Niestety chęć spania jest silniejsza i muszę wrócić do tego jutro. Oczywiście wcześniej wypić kawę (: . Zaczytałam się w `Lolicie`, podebrałam tej mniej lubianej babci sześć książek więc jestem szczęśliwa, bo będzie, oj będzie co czytać! Mojej kliszy lomograficznej jak nie było w Rossmannie tak wciąż nie ma. Będę musiała się znów tam wybrać w najbliższym czasie. Ciekawość mnie zżera od środka. Tak bardzo chciałabym nareszcie znaleźć jakieś dobre miejsce, gdzie wywołują zdjęcia. Czy tak wiele oczekuję... Smakowo zachwycam się nowymi kapsułkami kawy Tchibo. Szkoda, że to wersja limitowana, bo piłabym ją na okrągło ♥ ! W sobotę byłam z rodzicami w sklepie. Tacie zachciało się płyty Genesis, bo usłyszał w radio piosenkę z płyty `Mama`. Na moje [nie]szczęście spotkałam bandytę, który mąci w mym sercu od tak długiego czasu. Już tak dobrze mi szło. Nie myślałam, nie zastanawiałam się, nie miałam go w głowie. Jedno słowo i proszę, znów nie mogę wyrzucić zbira z głowy.  Znów myśl goni myśl, serce w rozterce, a umysł skupić się nie może. Jestem na siebie zła, ponieważ szło mi na prawdę wyśmienicie. Wciąż bronię się, stawiam mur w mej głowie zbudowany z sentencji na inny temat. Wiem, że znów potrzebuję czasu, aby to przetrwać. Nie chcę już wracać do tego, co było. Ale najzabawniejsze jest to, że im bardziej ignoruje się drugą osobę, ta druga osoba jest bardziej zainteresowana. Najwspanialszym uczuciem jest też to, że budzę się z tego koszmaru i moja ignorancja i obojętność coraz częściej wychodzą mi z chęci, a nie przymusu. Ah, ależ jestem szczęśliwa!
How have you been my sweethearts? How was your holidays? It flew so fast. I woke up and then I already went to bed- rad! Easter breakfast wasn't proper Easter breakfast. Wet Easter Monday wasn't proper Wet Easter Monday. Although I'm happy cus I felt like these three days were like Sunday. So much laziness and addition- it was well-founded. I was on the beach & in the woods. I had lots fun. These holidays were about movies where Nicolas Cage starred in. I changed the tv stations and there were only movies with him, he he. Every one came back home today and only me, my mom and Marcel stayed. I know it's rude, but finally  ! I tried to learn english and french today. I fell behind in. It scares me. Unfortunatelly, need of sleep was bigger. I'm going to study tomorrow, but firstly drink huge amount of coffee (: I'm reading `Lolita` all the time lately. I stole six books from my nan and I'm happy cus finally I have some lovely books to read! I still haven't got my lomography film developed. It's not ready to receive in the store yet. I hope it didn't got lost tho. I must go and check it soon. I really would love to find a good laboratory where I could develop my lomography films. If it goes about some delicious stuff I tried something new. There is an limited edition of Tchibo capsules. Vanilla- so yummy. I'd love to drink it all the time ♥ ! I was shopping with my parents last Saturday. My dad wanted to buy Genesis album. He heard a song from their `Mama` album and he was like he must have it. Well, [un]fortunatelly I met the bandit who has disturbed my heart for such long time. Forgetting went so well to me. I haven't thought, I haven't wondered, I haven't had him in my head. One word and here we are. I can't throw him out of my head again. Thought runs by thought again. My heart is broken and my mind can't focus on anything. I'm mad at myself cus every thing went so well, truly fantastic. I still defend myself, I build a wall full of other sentences (totally different topic) in my mind. I know I need time to survive. I don't want to go back to same place I went. The funniest thing is that as much as I ignore him, he seems much into me. The most beautiful feeling is that I'm waking up from that nightmare and my ignorance and indifference are real often and often, it's not fake. Ah! I'm so happy!

Skirt - H&M
Back Pack - Goes To M
Boots - Dr Martens
Tights - Marilyn
Bracalets - Yes // Free People







Follow on Bloglovin